Szukam pomocnej dłoni

Szukam pracy dla siebie i męża. Ale od początku. Pochodzimy z Polski. Mąż ciężko pracował na budowie w Polsce. Pracodawca nie był uczciwy, nie zawsze wypłacał pensje za ciężko przepracowany miesiąc. Mąż wykonywał prace wykończeniowe (malowanie, tapetowanie, glazura oraz rigipsy) zawód męża to malarz - tapeciarz. Ja pracowałam w urzędzie. Kiedy dzieci poszły na studia mąż wyjechał, aby zapracować na ich kształcenie. Obecnie mąż pracuje w fabryce tworzyw sztucznych obsługując maszyny. Młodszy syn po ukończeniu szkoły podstawowej postanowił, że chce spróbować chodzić do szkoły w Niemczech i być razem z mężem. Chodzi do realschul i uczy się bardzo dobrze.Postanowił nie wracać tylko zostać i kontynuować naukę.Ja pozostałam sama w domu. Pomagałam przy chorym teściu, który chorował na zespół parkinsona.Teść zmarł. Po trzech latach tęsknoty za synem i mężem postanowiliśmy,że najwyższa pora aby być razem. Zrezygnowałam z pracy i przyjechałam. Mężowi obiecali pracę dla mnie, ale okazało się że jej nie ma. Nie boję się żadnej pracy. Możemy w każdej chwili się przenieść tam gdzie jest praca dla mnie i męża. Mąż mówi po niemiecku, ja natomiast posługuje się na razie aplikacją o nazwie "Słownik niemiecko - polski". Chciałabym zapisać się na kurs języka niemieckiego. Proszę o pomoc, może szczęści tym razem się uśmiechnie.

2018-01-24 18:52:28

Małgorzata


Odpowiedzi:


Zapisz się na powiadomienia o nowych postach w tym wąteku przez email


Dodaj odpowiedź

*
*
(Twój email nie zostanie pokazany.)
*